|
Archiwum
Zakładki:
Zapraszam też na:
|
piątek, 27 stycznia 2012
czwartek, 26 stycznia 2012
znalazłam :)))
na uju - no popatrzcie - rozmiary 5 cm na 2,5 cm. Wspaniała!!! zszyta nitką, ... to właściwie nie ściąga, ale SKRYPCIK!!! :))))))))))
poniedziałek, 23 stycznia 2012
niedziela, 15 stycznia 2012
aaalesz jestem ;)
... po prostu za mało snu, a za dużo PeKaPe ;) A propos, wysiadam na peronie w Krak., nawet jest winda i nawet działa. Wchodzę do środka i chcę pojechać na górę - hmm, nie ma właściwego przycisku. Po krótkiej wymianie zdań z pasażerami ustalamy, że aby pojechać do góry z poziomu zero trzeba nacisnąć guzik z napisem minus jeden. K złośliwie komentuje, że to jest "logika PeKaPe", po chwili dodaje: "żelazna logika" ;) Uhhh :))) Demokratom, którzy może czekają na "poważne wpisy": luzik i spoko, coś będzie :)))))))))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam ciepło, myślę o Was :)))))))))))))))))))) Jak zawsze dobrze :))))))))))))))))))))))))))))))))) Potencjalnym koalicjantom-federantom ;) też - same miłe pozdrooooooooo. Izolacjonistom - gromkie nie!!! ;)))
czwartek, 12 stycznia 2012
żyję?
... oczywiście! i mam się dobrze :) - przygotowuję się na kongres PD. Nie martwcie się!!! :) Mimo różnych niespodzianek... lub niespodziewanek, jak kto woli :)))
sobota, 07 stycznia 2012
nauka
Piszę i piszę i takie teorie tworzę, że nie przymierzając jestem jak ...Kelsen. Co oznacza, że jestem albo genialna (nooo, raczej nie), albo odważna, albo głupia ;) Z tego wszystkiego wybieram ODWAŻNA - , to przy okazji dobry tekst , również do Demokratów - Nie martwcie sie! :))) K. mówi, że Kelsen brzydszy ;) http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9a/Kelsen_Plakat.JPG
środa, 04 stycznia 2012
wtorek, 03 stycznia 2012
raport
dostałam żądania raportu ;) proszę bardzo: grypa mija, więc... zaczynam "ómierać" na innym froncie :(((((((((((( Już sama nie wiem co gorsze.
poniedziałek, 02 stycznia 2012
wtorek, 27 grudnia 2011
grypa ???
lub coś ... gorszego :((( Jestem tak paskudnie chora, że ... ???.. że właściwie żyć się nie chce :(((
poniedziałek, 26 grudnia 2011
święta?
święta nie święta, a "ómierać" trzeba, bo jest w grafiku, terminarzu itepe ;( Pies w tym jakoś uczestniczy zwłaszcza, że miejscówka jakby zajęta ;)
niedziela, 25 grudnia 2011
święta święta
pies nie przemówił, no może tylko oczami, ale za to bardzo sugestywnie, że chce trochę makowca, że chce trochę orzechowca, że chce sernik... no cały! dostałam dużo mmsków z fotkami stołów wigilijnych i choinek :))). No to proszę w rewanżu - ja miałam tak:
sobota, 24 grudnia 2011
piątek, 23 grudnia 2011
przed świętami ;)
zobaczcie jakiego maila dostałam: Kochana, Merry Christmas jak to sie u nas mowi. U nas wszystko w porzadku, jestem w pracy tylko cholernie zajeta. Wracamy wszyscy po szostej a jeszcze koniecznie przez ostatnie 3 dni co wieczor jacys znajomi chca wpadac z prezentami dla S. Jakies wariactwo chyba dlatego, ze wszyscy pracuja do dzis, lacznie ze szkolami. A u mnie zamyka sie rok finansowy i mam cos z tym wspolnego wiec praca leci na calego. Jeszcze musialam jechac do downtownu 4 razy w tym tygodniu, rzecz u mnie niespotykana bo na ogol jest to 2, wiec samo to mnie dobilo. Mam nieskonczone prezenty, niezapakowane pozostale, nieposprzatany dom, wczoraj o 11 robilam pischingier (jak to cholerstwo sie pisze?), mam odebrac dziecko o 3 ze szkoly i skonczyc rozrachunki z finansami. Mam na to jeszcze tylko jakies 3.5 godziny i nie wiem gdzie zaczac? przyjemne (pakowanie prezentow?) czy obowiazkowe (rachunki?) uhh, u mnie nie lepiej ;))), a Wy, jak macie?
czwartek, 22 grudnia 2011
Kraków podświetlony świątecznie
pięknie, aaabsolutnie pięknie, słyszałam też tekst: o, pojawiły się "aniołki Majchrowskiego" - no nie wiem czy aż tak, ale rzeczywiście są cudne, podświetlane aniołki (już od paru lat w okresie świąt). A swoją drogą prezydent baaardzo spoko. Bardzo :))) Fotki mam kiepskie, bo z telefonu i w dodatku nocne, ale jakieś są, proszę:
środa, 21 grudnia 2011
czapka :)
Na osłodę życia nowa czapka. Proszę bardzo, trzy ujęcia, solidnie jak u Kasi Tusk:
i suplement świąteczny:
"ómieram" i odbieram telefony
z "ómierania" może później zrobię fotki, bo o czym tu pisać? no ew. jedno coś, mianowicie mój komputer na pewno nie jest prawnikiem. Dowód: gdy piszę "iuris", zamienia mi na "irys". telefony - głównie prasa. Tłumaczę, że partia jest demokratyczna, więc decyzje o jej przyszłości podejmie kongres, a nie dwie osoby, choćby to był jej wiceprzewodniczący i przewodnicząca. A jeśli fuzja z kimś, to ten drugi ktoś też musi tego chcieć i w ogóle ma coś do powiedzenia - uhhh ... lubię media, no naprawdę :), jak chyba każdy polityk, ale czasem... uhhh... cierpliwości nie staje ;)
poniedziałek, 19 grudnia 2011
uhhh
chyba "ómarłam" z przepracowania, więc wpisu ani fotki nie będzie, no chyba, że nagrobna ... na porcelanie ;( tymczasem prasa dzwoni i mówi, że ... łączę jakieś partie ;) ... a ja tu "ómieram" przy komputerze, notatkach, książkach... ;(..., ale może w sercu rzeczywiście coś łączę, w sensie, że partie ... jak najbardziej polityczne ;) poza tym nic bardziej sercowego sensu stricto. Nic.
niedziela, 18 grudnia 2011
niedziela "poluszcze"
w "moim życiu w krakowie", które dość często toczy się w warszawie, już sobie po prostu nie przypominam takiej prawdziwej, czyli niedzielnej niedzieli - wolnej z założenia i w praktyce, bez pracy i stresików dziś też niedziela, niedziela w stylu … jak zwykle, ale … jeszcze nie wybrałam miejsca do "ómierania", więc fotki brak … A teraz, na osłodę, przyczynek do słownika małopolskiego: co to znaczy "nie poluszcze"? ... tak się mówi do kogoś kto idzie wzdłuż ściany i właśnie potrącił wiszące na niej lustro ;)
sobota, 17 grudnia 2011
|